Pięciu wybranych
Odcinek 1.
Godzina 19.00, dom pani Kowalskiej, znanej hodowczyni zwierząt.
-Proszę powiedzieć, jak pani rozpoznaje ile dane zwierze ma lat?- zapytał redaktor z telewizji
-Każdego zwierzaka nazywam imieniem postaci historycznej. Potem sprawdzam w, którym roku umarła i od aktualnej daty odejmuję datę śmierci postaci. – odpowiedziała
Zaciekawiło to telewizję, bowiem nikt wcześniej nie słyszał o takim sposobie określania wieku zwierzęcia.
-Pani Agata, jak zwykle najmądrzejsza specjalistka od zwierząt opowiada nam o swoich wspaniałych pomysłach… zaraz wrócimy do studia…
I nagle na ziemi ląduje dziwny latający spodek, taki jakiego świat dotąd nie widział.
-A to co ma niby być? Talerz na zupę, beznadziejny design…- zaczęła swoją wypowiedź Agata
-Przed chwilą na podwórku pani Kowalskiej wylądował latający spodek, rząd obawia się, że jest to kolejny atak organizmów pozaziemskich, a teraz codzienna prognoza pogody. – powiedział redaktor i zwiał do samochodu
Ze spodka wyszły dziwne istoty, zielone oczka, fioletowa skóra i wszystko pokryte śluzem. W szczypcach (zamiast rąk) trzymały fazery. Zaczęły strzelać z nich w każdą widzianą żywą istotę Ziemską.
-Moje zwierzęta! Monteskiuszu! Mieszku! Auu… – wykrzykiwała, niestety została śmiertelnie zraniona przez istotę poza ziemską.
Po wymordowaniu wszystkich (prawie) żywych istot, kosmici odlecieli. Nie zauważyli jednak pięciu osób… i miały one szczęście lub musiały przeżyć. Jednym z nich jest Tom Johnson. Czarnowłosy chłopak o zielonych oczach. Ubrany w dżinsy i białą koszulkę. Mieszkaniec Wielkiej Brytanii. Wiek 13 lat. Innych poznacie w następnym odcinku…
Pięciu wybranych
Odcinek 2
Wcześnie rano… Tom Johnson zdziwił się, że budzik nie zadzwonił, zwykle rodzice włączali go gdy on spał. Powinien teraz iść do szkoły… postanowił wstać i iść zobaczyć czy rodzice przypadkiem nie zaspali. Niestety nie zastał ich w pokoju. Zdziwiony wrócił do pokoju, przebrał się w zwykłe ubranie i pościelił łóżko. Zrobił też sobie kanapkę i usiadł do komputera. Uruchomił MSN Messenger i ponownie się zdziwił, ponieważ na liście kontaktów dostępna była tylko Anastazja Verdana, jego znajoma. Zwykle mroczna, z nieznanego mu powodu nazywana Czarownicą. Też przeżyła atak kosmitów. Postanowił do niej napisać.
-Cześć! – napisał
-Witaj! – po chwili odpisała
-Ty też nie w szkole? Dziwne…
-Niestety stało się coś dziwnego… przyszłam do szkoły i zobaczyłam nieruchomych uczniów i nauczycieli… wszyscy byli nieruchomi, tak samo na ulicach. Coś musiało stać się wczoraj. A co się stało to nie wie nikt. – odpowiedziała Anastazja na pytanie Toma
Tom wyłączył komputer i pobiegł do sklepu. Chłopiec wymyślił, że jeśli wszyscy stoją nieruchomi to na pewno nie zauważą kradzieży nowiusieńkiego laptopa. Potem pobiegł do salonu samochodowego i “pożyczył” sobie samochód. Wrócił nim do domu. Podłączył laptopa, przeniósł dane ze swojego komputera i uruchomił MSN’a. Teraz na liście pojawił się jego przyjaciel z Polski, Patryk Machieniowski. Bardzo łatwo się dogadywali ponieważ Patryk bardzo dobrze znał język angielski. Postanowił do niego napisać.
-Cześć! – napisał Tom
-Hej! – odpisał mu Patryk
-U Ciebie w Polsce też wszyscy stoją nieruchomo?
-Hmm… no to jest nas dwóch – odpowiedział
-Raczej trzech… jest jeszcze Anastazja.
-Super! Zaraz pożyczę samochód rodziców i do Was przyjadę, sądzę że będzie fajnie.
Patryk wziął samochód rodziców i wyjechał z garażu. Właśnie zbliżał się do mostu gdy nagle stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo.
Pięciu Wybranych
Odcinek 3
Patryk zwykle jechał z rodzicami przez przedmieścia Londynu. Zwykle spotykali tam pewnego 14 latka, który nigdy nie rozstawał się ze swoim laptopem. Nazywał się Matthew Gray, chłopiec o rudych prostych włosach sięgających do ramion i brązowo-złotych oczach. Zawsze pomagał im gdy stało się coś złego. Tak było i tym razem. Samochód był wyposażony w taką technologię, która wykatapultowała go z wnętrza. Matthew nie miał swojego domu, pochodził z bogatej rodziny, jednak gdy jego rodzice zauważyli, że jest zbyt mądry… wyrzucili go z domu. Jakoś zdobył on coś w stylu podłogi i rozkładany daszek, dorzucił cztery płachty do tego i wyszedł jakiś domek. Dostał trochę pieniędzy od rodziców więc kupił sobie pościel, nie miał łóżka więc rozkładał pościel na podłodze i tam spał. Było ciepło więc dachu nie miał rozłożonego… i właśnie dzięki temu Patryk przeżył. Mechanizm samochodu wyrzucił go wprost na miękką pościel. Zdziwił się, gdyż okazało się, że przeżyły cztery osoby.
Patryk zaproponował Matthewowi przeniesienie się ze swoim namiotem do miasta w, którym mieszkał Tom, ale Matthew odmówił. Postanowił więc samemu pieszo wyruszyć do Londynu. Może i był to dobry pomysł… gdyby nie to, że zwierzęta też przeżyły tą katastrofę. Szedł właśnie przez las i nagle zaatakowało go stado wilków. Biegł ile sił w nogach… niestety wilki były od niego szybsze. Co oczywiście nie znaczy, że go zagryzły. Nagle na drodze spotkał Matthewa. Rozprawił się z wilkami i poszli dalej w stronę miasta.
-Hmm… zmieniłeś zdanie?- spytał Patryk
-Nie mogłem Tobie samemu pozwolić na podróż, czai się tu wiele dzikich zwierząt – odpowiedział
I może by spokojnie doszli do Londynu gdyby nie otoczyły ich wilki. Musieli walczyć, Patryk nie miał broni przy sobie więc wziął kijek i zaczął nim uderzać zwierzaki. Niestety to nie była broń nadająca się do walki z wilkami. Przypomniał sobie jednak, że ma w kieszeni nóż, wziął go z kuchni w domu. I okazał się dobrą bronią… martwe zakrwawione ciała zwierząt leżały na ziemi. Sami też byli zakrwawieni, w niektórych miejscach nawet ugryzieni przez wilki. Resztką sił wybiegli z lasu… jednak trafili nie tam gdzie trzeba… do innego miasta…
Pięciu Wybranych
Odcinek 4
Patryk rozejrzał się, po przejściu przez las znalazł się w mieście tętniącym życiem, jednak nie ludzkim. Wokół siebie widział tylko kosmitów.
-Mathew, jesteś pewien że ten las na pewno tu był wcześniej?-spytał
-Tak szczerze to wcześniej go tu nie było… tak samo jak ja nie mieszkałem tuż przy tym moście – odpowiedział grzecznie Mathew
-Czekaj, wydaje mi się… że zanim trafiłem do Wielkiej Brytanii jechałem przez most Toruński i nagle znalazłem się tutaj, myślisz może, że kosmici… -zaczął Patryk
-Tak, odmienili Ziemię. Rano mój namiot znalazł się tutaj, choć nigdy wcześniej tam nie stał. Musieli go przenieść! – dokończył za niego Mathew
Podczas rozmowy przyglądał się im pewien kosmita. Na szczęście ich nie rozumiał, gdyż nie znał języka polskiego. Jednak zauważył on pewną dziwną rzecz, która go zaniepokoiła. Nagle krzyknął “Ziemianie!” i wokół dzieci utworzyło się pole siłowe. Podeszło do nich paru tubylców. Jeden uruchomił translator i zaczął mówić, co dziwne w języku polskim.
-Jesteśmy Makintoszami, bez uprawnień wtargnęliście na nasz teren. Popełniliście przestępstwo i za nie zginiecie.-powiedział
-Niee!-odezwał się ktoś z tłumu
Patryk zauważył, że sprzeciwiającą się osobą była… Anastazja Verdana! Podbiegła do kosmity i kopnęła go w twarz. Zabrała mu fazer i zaczęła strzelać w innych Makintoszów. Jednak z tłumu wyłonił się też ktoś inny, kosmita. Zastrzelił fazerem w Anastazję.
-Nie myślcie, że uciekniecie! Dopilnuję tego, żebyście zginęli marnie! – powiedział Makintosz i zaśmiał się szyderczo
Pięciu Wybranych
Odcinek 5.
Patryk obudził się w dziwnej klatce, miała cztery słupy jednak nie miała krat. Chłopiec postanowił wyjść z klatki jednak coś go popchnęło do tyłu. Dopiero wtedy zorientował się, że klatkę otaczało pole siłowe. Obok była druga klatka w, której siedział Mathew. Kosmita przyglądał się im z ciekawością. Nagle wbiegł jakiś chłopiec z plecakiem na plecach i kopnął kosmitę prosto w głowę. Patryk zorientował się, że to nikt inny, a Tom Johnson! Gdy Makintosz upadł, Tom zabrał mu broń i wyłączył pole siłowe. Mathew postanowił zapytać:
-Tom, skąd się tu wziąłeś?
-Usłyszałem, że macie kłopoty i postanowiłem Was uratować. – odpowiedział
-Co z Anastazją? Przeżyje? – spytał Patryk
-Niestety… jest martwa, przykro mi.
Nagle z głośników zaczął wydobywać się dźwięk podobny do karetki pogotowia.
-Kurcze… czerwony alarm! – krzyknął Tom i złapał za rękę Mathewa i Patryka
Wybiegli z pokoju w, którym były klatki i zaczęli kierować się w jakikolwiek kierunek, jak najdalej od Makintoszów. Przypadkiem natrafili na drzwi hangaru. W środku było kilka małych stateczków.
-Bierzemy wahadłowiec i spadamy!
-Co? – spytał Patryk
Tom nie odpowiedział mu. Weszli do małego stateczku, z przodu usiadł Tom z Patrykiem, a z tyłu Mathew. Nagle stateczek uniósł się w powietrze, otworzyło się też coś w rodzaju drzwi… i przez nie właśnie wyleciał wahadłowiec. Chłopcy poczuli, że już są bezpieczni…
Pięciu Wybranych
Odcinek 6.
Chłopcy lecieli właśnie wahadłowcem, gdy nagle zaczął się trząść. Usłyszeli też piszczące komputery statku.
-Atakują nas, uważajcie!-krzyknął Tom i zaczął naciskać coś na konsoli
-Ty lepiej zrób coś pożytecznego bo będziesz miał nas wszystkich na sumieniu!-krzyknął Patryk
Statek coraz bardziej się uszkadzał, komputery piszczały, a przeciwnik dalej strzelał w mały wahadłowiec. Mathew postanowił spróbować go wywołać. Udało się i na konsoli wyświetliła się twarz przeciwnika.
-Jesteście Makintoszami, my nie pozwalamy Makintoszom wkraczać na nasz teren. Wycofaj się lub…
W tym momencie przerwała się transmisja, a wahadłowiec zaczął kierować się w kierunku nieznanej planety z coraz szybszą prędkością.
-Zrób coś, szybko!-krzyknął Mathew
Tom jednak nikt nie mógł zrobić gdyż na konsoli zamiast interfejsu wyświetlał się napis “Ty musisz zginąć!” na czerwonym tle. Nagle statek uderzył w planetę. Na chwilę zniknął obraz przed oczami chłopców. Obudzili się oni w prawie zniszczonym statku kosmicznym, z licznymi ranami na ciele.
-Masz szczęście, żyjemy. – powiedział Patryk do Toma
Patryk, Tom i Mathew znaleźli się na nieznanej planecie, w uszkodzonym wahadłowcu, daleko od domu… co ich jeszcze spotka? Dowiecie się w najbliższym odcinku.
Pięciu Wybranych
Odcinek 7.
Kilka dni później, nasi bohaterzy dochodzą do zdrowia. Tak samo jest z wahadłowcem, wraca do pierwotnego dobrego stanu. Mathew klikał coś na konsoli, Tom naprawiał statek, a Patryk poszedł się rozejrzeć.
-Mathew, co robisz?- spytał z ciekawością Tom
Zapytany podniósł głowę i skierował go w stronę Toma.
-Szukam informacji o naszych przeciwnikach w bazie danych statku. Chyba wiem kim są – odpowiedział Mathew
Na tym zakończyła się ich rozmowa, wrócili do swoich zajęć. Patryk w tym czasie rozglądał się po planecie w poszukiwaniu jedzenia i innych form życia. Nie znalazł jednak nic poza jakimiś dziwnymi fioletowymi jabłkami. Postanowił zerwać jedno i zauważył, że miało smak arbuza. Zerwał takich kilka i… nagle z za drzewa wypełzła jakaś dziwna forma życia o wyglądzie podobnym do powiększonego i rozpłaszczonego ślimaka. Zostawiał on ślad w postaci czegoś w rodzaju śluzu. Chłopiec wyciągnął fazer i strzelił prosto w środek nieznanego organizmu. Rozpłaszczony ślimak pękł od środka. Ubrudził wszystko śluzem. Patryka zaczęła piec skóra, którą dotykał śluz. Zaczął się on coraz bardziej grzać… i poparzył chłopca. Patryk upadł na ziemię martwy. Nieznani zaczęli pożerać zmarłego. Przez ten czas Mathew znalazł wystarczająco dużo informacji o rasie, która ich zaatakowała.
-Już wiem! To byli Wikowie!- krzyknął z radości Mathew
Tom nigdy wcześniej nie słyszał tej nazwy. Kojarzyła mu się z wikingami. Postanowił poprosić o więcej informacji, na temat tych… kosmitów.
-Jest to rasa wojowników. Są podobni do ludzi, jednak mają oczy fioletowego koloru i zakrzywione nosy. Różnią się też od nas wewnętrznie, jednak to nas niezbyt obchodzi. Od czterech lat prowadzą wojnę z Makintoszami.
Chłopiec wiedział już dlaczego zostali zaatakowani. Postanowili zmienić trochę wygląd pojazdu, żeby Wikowie więcej już ich nie zaatakowali. Nikt jednak nie wiedział co stało się z Patrykiem…
Pięciu Wybranych
Odcinek 8.
Tom uruchomił silniki i wahadłowiec podniósł się ponad ziemię. Zaczął unosić się coraz wyżej, aż chłopcy opuścili planetę. Ich statek miał teraz trochę inny wygląd, więc nikt nie sądziłby, że zostaną uznani za Makintoszów.
-Tom, to teraz gdzie lecimy?-spytał Mathew
-Poznajmy nowe światy, jak w Star Treku!-wykrzyknął z radością Tom
Gdy wahadłowiec znalazł się w kosmosie, zza planety wyleciał nieznany statek. Nie zaczął jednak ataku, a wywołał statek chłopców. Postanowili odpowiedzieć. Na ekranie konsoli Mathewa wyświetliła się twarz jakiejś ziemianki, uśmiechnął się.
-Tu Ania Krawczyk, kapitan statku Wikańskiego Beta 48. Odpowiedzcie.
-Tu Tom Johnsson, kapitan statku badawczego System Beta 1, czego chcecie?
Ania opowiedziała chłopcom o swoim planie. Polega on na tym, żeby zabrać wahadłowiec i jego załogę na statek Wikański i rozpocząć dalszą podróż w większym gronie. Tom zgodził się. Gdy uzgodnili wiele ważnych spraw, otworzyło się coś w rodzaju drzwi statku Wikańskiego. Chłopcy postanowili wejść tamtą drogą na pokład. Coraz bardziej przyśpieszali i nagle obcy statek zaczął ściągać ich jakąś wiązką. Wywołali wahadłowiec chłopców.
-Tu Tom Johnsson, kapitan statku badawczego System Beta 1, dlaczego ściągacie nas tą wiązka?
-Tu statek Makintoszów System Beta 6, jesteście ścigani za złamanie prawa. Opór jest daremny.-odpowiedział obcy
Wahadłowiec coraz bardziej zaczął zbliżać się w kierunku statku Makintoszów. Chłopcy próbowali uciec jednak nic z tego, nic to nie dawało. Obcy znów nadali wiadomość.
-Nie uda Wam się… poddajcie się, bo inaczej wybierzemy dla Was najostrzejszą karę. Śmierć.
Nagle statek Wikański zaczął atakować w statek Makintoszów. Promień trakcyjny został wyłączony i wahadłowiec przyśpieszył uciekając na odpowiednią odległość od obcych statków. Statek Wikański zaczynał coraz bardziej się rozpadać. Załoga wysłała wezwanie pomocy. Nagle Tom uznał, że pomoc Wikom wyjdzie im na dobre i zbliżyli się do obcego statku. Namierzyli załogę i przenieśli na swój pokład. Wahadłowiec zaczął coraz szybciej oddalać się od innych statków.
-Udało się! Znów zwyciężyliśmy! – wykrzyknął z radością Mathew
Pięciu Wybranych
Odcinek 9.
Gdy statek uwolnił się od Makintoszów, wszyscy odetchnęli. Wszystko na wahadłowcu wróciło do normy. Statek zbliżał się do nieznanej planety. Była bardzo podobna do Ziemi, dziwne, że nikt jej wcześniej nie odkrył. Wahadłowiec zbliżał się do atmosfery, aż wylądował na planecie. Załoga postanowiła, żeby każdy rozszedł się tam gdzie chce i wszyscy spotkali się w miejscu wylądowania statku godzinę później. Tom Johnsson poszedł w stronę lasu. Nie spotkał nic ciekawego aż doszedł do jeziora, idąc prosto przez las. Włożył rękę i nagle z wody wyskoczyła inna forma życia. Wyglądem przypominała coś podobnego do ryby skrzyżowanej z kotem. Tom, żeby nie skończyć jak Patryk uciekł. Rybokot gonił go jednak. W pewnym momencie z trzech stron (z Toma lewej, prawej i przed nim) wyskoczyły trzy takie zwierzęta. Zagnały go w jedno miejsce i otaczały go. Chłopiec nacisnął komunikator (który zbudował wczoraj wieczorem) i krzyknął:
-Komputer, transport awaryjny na pokład wahadłowca!
Gdy rybokot próbował na niego skoczyć, Tom rozpłynął się w powietrzu. Nie wiele szczęścia miał też Mathew, on poszedł w stronę przepaści. Minął łąkę, wiele krzaków i w pewnym momencie za nim wyskoczyło zwierze przypominające małpę skrzyżowaną z psem. Gdy chłopiec zbliżył się do przepaści, małpopies popchnął go i Mathew zaczął spadać. Nacisnął jednak komunikator i wypowiedział to samo co Tom. Przy uderzeniu z ziemią, chłopiec rozpłynął się i pojawił w wahadłowcu. Gdy już cała załoga znalazła się w wahadłowcu, wystartowali z planety. Odkryli nową planetę i zbadali. Jako odkrywcy nazwali ją “Nowym Domem”. Gdy znaleźli się już w kosmosie, wahadłowiec otoczyły cztery statki Makintoszów. Wywołali wahadłowiec:
-Tu statek wojenny Makintoszów System Alpha 8. Poddajcie się albo zostaniecie zniszczeni.
-Tu Tom Johnsson z Ziemskiego i Wikańskiego statku badawczego System Beta 1. Nie poddamy się!
Statek wojenny strzelił torpedą w wahadłowiec. Mały stateczek badawczy stracił osłony.
-Przenosimy Was, załoga tego statku zostanie stracona jutro o 13:00 w centrum planety Makia.
Załoga rozpłynęła się, po chwili znaleźli się na statku Makintoszów. Wahadłowiec został zniszczony przez wrogie statki.
Pięciu Wybranych
Odcinek 10.
Załoga statku znalazła się w dziwnym pomieszczeniu, podobnym do czegoś w rodzaju więzienia. Stały tam cztery klatki, dla Toma, Mathewa, Anii i wikanki. Drzwi wyglądały na szczelnie zamknięte, nie tak jak gdy opuszczali statek Makintoszów. Na sufitach klatek wystawały dziwne rurki, prawdopodobnie obcy postanowili ich udusić. Przed klatkami stała konsola, a przy niej siedział jeden z Makintoszów. Wszyscy patrzyli się w stronę konsoli. Bali się tego co zaraz się z nimi stanie. Załoga nie sądziła, że będzie to coś dobrego.
-Witajcie, wygodnie się spało?-spytał obcy
-Co chcesz z nami zrobić?!- spytał Tom
Makintosz zaczął się z nich śmiać. Zaczął tłumaczyć im jak umrą. Nagle ktoś strzelił z zewnątrz w drzwi. Później z głośnika wydobył się dźwięk: “Czerwony alarm! Intruz na pokładzie! Zajmijcie stanowiska bojowe. Intruz atakuje pokój egzekucyjny Beta 4!”. Załoga poczuła, że nadchodzi dla nich ratunek.
-Dobra, zabiję Was później, najpierw pozbędę się tego włamywacza- powiedział Makintosz i zaśmiał się szyderczo
Nagle drzwi same się otworzyły i zanim obcy stojący przy konsoli strzelił, został zastrzelony wikiańskim fazerem. Najwidoczniej wikianie postanowili uratować załogę Systemu Beta 1. Wikianin wyłączył pole siłowe wokół klatek i Mathew pobiegł w jego stronę, a za nim reszta.
-Dziękujemy za ratunek i przepraszamy za kłopot. Nie sądziliśmy, że zaatakują nas Makintosze.- powiedziała chórem załoga
Wikianin powiedział coś w stylu “nie ma za co” i załoga udała się w kierunku wyjścia ze statku. Gdy weszli na wikański statek, zaczęli oddalać się od Makintoszów. Później pomocnicy załogi Systemu Beta 1 wysadzili Makintoszów w powietrze. Tutaj kończą się przygody Mathewa, Toma, Anii i wikanki. Ciekawe czy napiszę dalszą część .
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 1.
Reaktywacja Systemu Beta 1
Kilka dni później…
-Ściga nas kilka statków Makintoszów! Moglibyśmy uciec, ale nasz statek jest zbyt wolny… – powiedział kapitan Wikańskiego statku
W tym momencie do głowy Mathewa przyszedł pewien ciekawy pomysł.
-A więc czas na reaktywacje Systemu Beta 1!- wykrzyknął
Wszyscy zdziwili się, przecież System Beta 1 został zniszczony. Mathew podszedł do konsoli transportera i zaczął klikać różne klawisze na niej. Po chwili wahadłowiec Makintoszów znalazł się w hangarze. Tom, Ania i wikianka poszli z Mathewem do hangaru i zaczęli przerabiać stateczek.
Po paru godzinach stali przed złotym statkiem, z trzema działami i ze znakiem mającym przypominać Ziemię na samej górze (tam gdzie wcześniej znajdowało się jabłko Makintoszów). Z boku miał napisaną nazwę “System Beta 1″. Załoga weszła do statku. W środku też wyglądał ładnie. Tom, ponieważ znał się na komputerach przerobił interfejs konsoli na bardziej ludzki i prostszy. Ania zadbała o wygodę i wygląd, a Mathew o działanie wszystkich komponentów statku.
-Proszę o pozwolenie na start.-powiedziała wikianka przez komunikator
-Zezwalam!- powiedział kapitan statku Wikiańskiego
Po chwili szyba podniosła się, silniki wahadłowca uruchomiły się i statek wyleciał w kosmos.
Załoga ustaliła przydziały, Mathew został pilotem, Tom oficerem technicznym, Ania została kapitanem statku, a wikianka została oficerem taktycznym. Po pewnym czasie kapitan spytała.
-Czemu na nią- mówiąc to wskazała na oficer taktyczną – mówimy wikianka? Nie ma żadnego imienia?
-Ja… mam imię, nazywam się Karolina.-odpowiedziała wikianka
-A więc… mówmy na nią Karolina!- to odrzekła Ania uznając to za doskonały pomysł
Nastała cisza… na jakiś czas.
-Powinniśmy wysłać pozdrowienia Wikiańskiemu statkowi zanim wyjdziemy poza zasięg kontaktu. Tom, wyślij standardowe wikiańskie pozdrowienie!- powiedziała kapitan
To usłyszawszy Tom poklikał trochę na konsoli i odpowiedział:
-Zrozumiano, wysłano pozdrowienie.
Od tego czasu System Beta 1 leciał tam, gdzie nikt jeszcze nie doleciał.
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 2.
Synteza Omega 3
Wahadłowiec leciał dalej, przez prawie pustą przestrzeń kosmiczną. Załoga zasypiała, mimo to kosmiczny pojazd leciał dalej. Tom właśnie był w trakcie snu, gdy wahadłowiec napotkał obcy statek.
-Tom, dobrze Ci się śpi?- spytała Ania, próbując go obudzić
Po paru minutach Tom odpowiedział:
-Daj mi spać- mówiąc to ziewnął – zmęczony jestem…
-Wstawaj, to rozkaz! Przed nami jest obcy statek! – krzyknęła kapitan
Usłyszawszy to, chłopiec rozbudził się, prawdopodobnie przestraszył się obcego statku. Spojrzał przez szybę, tuż przed wahadłowcem leciał inny wahadłowiec, jednak nie podobny do Makintoszowego.
-Oni nas wywołują!- krzyknęła Wikianka
Prawdopodobnie nieznani chcieli porozmawiać…
-Połącz.- odrzekła Ania
Na ekranie pojawiła się postać, podobna do robota.
-Tu 48-62, przedstawiciel rasy Synteza Omega 3 podlegającej Niezależnej Wspólnocie. Zidentyfikujcie się.- powiedział robot
-Tu kapitan Ania, z niezależnego statku badawczego System Beta 1. Na statku znajduje się trzech ludzi i jedna Wikanka.- odpowiedziała Ania
-Przygotujcie się do badań. Nie znam gatunku “ludzie”.-powiedział 48-62 i rozłączył się
Po chwili na statek System Beta 1 przeniosło się kilka robotów. Przypominali oni ludzi, mieli ubrania jednak skórę mieli w kolorze kremowym. Wyciągnęli urządzenia skanujące przypominające trochę telefony komórkowe i zaczęli badać.
-Hmm… statkowi brakuje standardowego wyposażenia. To cud, że żyjecie.- po kilku minutach skanowania odparł jeden z robotów
-Ten statek został wykradziony Makintoszom i przerobiony jako nasz. Zaatakowali naszą planetę i tylko trzech z nas przeżyło.-powiedziała kapitan
Syntezowi (bo tak chcieli żeby ich nazywać) wyciągnęli z walizek jakieś nieznane im urządzenia. Przy jednym był ekranik i coś w stylu dziurki. Na ekranie widać było wiele rysunków potraw. Zaczęli je montować i gdy skończyli, przetransportowali się z powrotem.
-Dostaliśmy wiadomość!- krzyknął Tom wlepiając oczy w konsole
Po kilku kliknięciach na ekranie wyświetlił się 48-62.
-Dziękujemy za możliwość przeprowadzenia badań. Od dziś zyskaliście nowego sojusznika.- powiedział
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 3.
Niezależna Wspólnota – część 1.
Wahadłowiec leciał dalej. Mathew przetestował urządzenie które dostarczyli im Syntezowcy. Dzięki niemu, z energii statku można było wytworzyć jedzenie. Na talerzyku leżało ciasto czekoladowe.
-Smakuje Ci?- spytał Tom
Mathew uznał to pytanie za głupie, ale przytaknął. Mało kto nie lubi ciasta czekoladowego. Gdy je zjadł, podszedł do urządzenia, włożył czysty talerz z resztkami i nacisnął przycisk “Recykling”. Talerz zniknął, a wskaźnik energii trochę się podniósł. “Co za inteligentne urządzenie…” pomyślał.
-Planeta nadająca się do życia w zasięgu!- krzyknął Tom gdy podszedł z powrotem do konsoli
-Mieszkańcy jacyś są?- spytała Ania
-Tak, przedstawiciele Niezależnej Wspólnoty.-odpowiedział
Kapitan postanowiła, żeby statek wylądował na planecie ponieważ chciała dowiedzieć się więcej o Syntezie Omega 3 i o nich. Tom poklikał trochę na konsoli, kolor świateł zmienił się na niebieski i komputer odezwał się.
-Uruchomiono sekwencje lądowania, alarm niebieski!
Gdy statek był w zasięgu transportera (mogli przenieść się na planetę i z powrotem), kapitan niespodziewanie została przetransportowana. Tom poklikał trochę na konsoli, światła zmieniły się na białe i komputer odezwał się.
-Sekwencja lądowania została przerwana, koniec niebieskiego alarmu!
Kilka minut później Karolina dostała wiadomość od Niezależnej Wspólnoty i włączyła ją. Na ekranie pojawił się ktoś podobny do człowieka, jednak kolor skory miał bardziej podobny do skały. Był wysoki, miał krótkie włosy koloru blond i nosił na sobie czarną kurtkę.
-Wasza kapitan została wtrącona do naszego więzienia, dlatego że złamaliście nasze prawo. Sprzymierzyliście się z naszym wrogiem o nazwie Synteza Omega 3. Macie 5 dni, by zerwać sojusz, inaczej Wasza kapitan zostanie stracona!- powiedział
Dowodzenie po uprowadzeniu kapitan przejął Mathew. Postanowił spotkać się z jakimkolwiek statkiem Syntezy Omega 3 i dowiedzieć się coś na temat tej sprawy. Gdy na sensorach dalekiego zasięgu pojawił się statek o sygnaturze Syntezowców, uruchomili napęd. Statek przyśpieszał aż rozbłysło niebieskie światło i zniknął.
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 4.
Niezależna wspólnota – część 2.
Wahadłowiec doleciał maksymalną prędkością do miejsca w, którym został wykryty statek Syntezy Omega 3. Mathew postanowił wywołać statek. Najwidoczniej odebrali połączenie.
-Tu Mathew, zastępca kapitan statku Systemu Beta 1. Odpowiedzcie!
-Tu 24-66, przedstawiciel rasy Synteza Omega 3, podległej Niezależnej Wspólnocie. Czego od nas żądacie?
Mathew wytłumaczył swój problem. Syntezowiec zaczął opowiadać o ich wojnie, która nastąpiła dawno temu, jeszcze przed powstaniem “drugiej odsłony świata”. Wtedy to wkroczyli do walki swoim najlepszym bojowym statkiem gdy Makintoszowie walczyli z Niezależną Wspólnotą. Niestety broń okazała się zbyt potężna i zniszczyła cały wszechświat, który odbudował się długi czas później na nowo. Pewnego dnia ktoś okradł Centrum Dowodzenia Niezależnej Wspólnoty, wykradł konsolę służącą do wydawania rozkazów dla Syntezy Omega 3. Do pewnego czasu prowadzili wojnę z Niezależną Wspólnotą, jednak gdy zauważyli, że rozkazy są dla nich niekorzystne przestali je wykonywać.
Po wysłuchaniu historii Syntezowca, załoga postanowiła ukraść konsolę wydawania rozkazów od złodzieja i przekazać ją władzom Niezależnej Wspólnoty. Tom przerwał połączenie, Mathew uruchomił silniki. Gdy wystarczająco się rozpędzili statek zniknął i rozbłysło niebieskie światło. Po chwili znaleźli się z powrotem przy planecie Niezależnej wspólnoty. Niestety zostały im tylko trzy dni.
-Karolina, osłony! Tom, możemy lądować?-spytał Mathew
-Powinno się udać, systemy działają!- odpowiedział Tom
-A więc… lądujemy!- powiedział i światła zmieniły kolor na niebieski
-Uruchomiono sekwencje lądowania, alarm niebieski!- odezwał się komputer
Statek zaczął zbliżać się do planety. Coraz bliżej… powoli zaczął lądować na planecie. Przez okna można było ujrzeć piękne krajobrazy. Nagle trochę zatrzęsło statkiem, światła zmieniły kolor na biały i komputer odezwał się.
-Sekwencja lądowania zakończona sukcesem, koniec niebieskiego alarmu!
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 5.
Niezależna Wspólnota – częśc 3.
Mathew spojrzał na konsolę nawigacyjną, miejsce w którym znajdowała się konsola nie było daleko. Tom uzbroił się i postanowił zdobyć konsolę. Wziął ze sobą coś na miarę telefonu, służącego do przekazywania wiadomości. Wyszedł z wahadłowca i po chwili drogi spojrzał na urządzenie skanujące. Mogło ono służyć trochę jako GPS, dzięki temu znalazł kierunek w, którym miał podążać. Doszedł do małego domku.
Spróbował otworzyć drzwi jednak odepchnęła go jakaś obca siła. Kliknął kilka razy na swoim urządzonku i obca siła przestała blokować dostęp do drzwi. Wziął do ręki komunikator i kliknął na odpowiedni przycisk.
-Tu Tom, jestem już w budynku.-powiedział i zamknął klapkę komunikatora
Pomieszczenie w, którym się znajdował było ciemne. Ściany były szare, stało wiele brązowych szaf. W środku była konsola zarządzania przy której stał ktoś podobny do Syntezowca, jednak nie miał urządzeń elektronicznych na ciele. Tom wyciągnął z kieszeni fazer, ustawił na ogłuszanie i zaczął zbliżać się do obcej formy życia. Gdy kosmita odwrócił się, Tom wycelował w jego stronę fazerem i strzelił i obcy upadł. Najwidoczniej to był ten złodziej konsoli. Oficer techniczny wyciągnął komunikator i uruchomił połączenie.
-Jeden do transportu!- powiedział i rozpłynął się w powietrzu razem z konsolą
Po chwili Tom znalazł się na statku. Misja była najwidoczniej bardzo prosta gdyż tak szybko ją wykonał. Przebrał się w normalny strój i wrócił na swoje stanowisko. Teraz zostało oddać konsolę władzom Niezależnej Wspólnoty. Na ich nieszczęście zostały im tylko dwa dni.
-Wszyscy są? No to wracamy!- powiedział Mathew i uruchomił silniki
Wahadłowiec podnosił się do góry aż wrócił w kosmos. Kurs statku został zmieniony na centrum dowodzenia i gdy System Beta 1 podleciał do odpowiedniej części planety, rozpoczął sekwencję lądowania. Jak wcześniej, z osłonami. Lądowanie powiodło się i statek był tuż przy Centrum Dowodzenia. Połączyli się z władzami Niezależnej Wspólnoty.
-Tutaj Mathew, zastępca kapitan statku System Beta 1.
-Tutaj Centrum Dowodzenia Niezależnej Wspólnoty, czego chcecie?- odpowiedziała sekretarka
-Mamy konsolę Zarządzania Syntezą Omega 3. Dostarczymy Wam ją jeśli puścicie naszą kapitan.
-Zgoda, prześlijcie konsolę pod wysłane współrzędne.-powiedziała sekretarka i rozłączyła się
Na ekranie Toma pojawiły się współrzędne do transportera. Kliknął parę razy na konsoli i na miejscu konsoli pojawiła się kapitan.
-Mathew, odlatujemy!- powiedziała z radością Ania i zajęła swoje miejsce na fotelu, na środku statku
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 6.
Korzenie
-Dziennik kapitański, data 23 czerwca 2013. Właśnie nauczyłam się obsługiwać urządzenie które dali nam Syntezowcy. Z niego powstała ta wiadomość. Nasz wahadłowiec ciężko oberwał po wielu atakach Makintoszów. W pobliżu znajduje się stacja, która najwidoczniej nam pomoże.
Statek zadokował do stacji i drzwi się otworzyły, załoga przez nie wyszła. Znaleźli się w wielkim budynku handlowym. Jeden z mieszkańców stacji podszedł do nich. Miał niebieskie oczy, ciemną skórę i wgłębienie na czole. Był brunetem i nosił czerwony strój.
-Czegoś potrzebujecie? Lekarza, naprawy, jedzenia?- spytał
-Najbardziej to naprawy, ale przyda się wizyta u lekarza- powiedziała Ania
-Mówcie mi Arion, jestem przewodnikiem na tej stacji. My to Armachowie, właściciele tej stacji. -powiedział kosmita
Załoga przytaknęła. Wyszli z małego pomieszczenia i zobaczyli coś podobnego do wielkiego centrum handlowego. Czuć było przysmaki z całej galaktyki. Przewodnik zaprowadził ich do ambulatorium. Po drodze zauważyli wiele rzeczy, jedzenie, części, urządzenia, nawet całe pojazdy.
-Witamy w ambulatorium! W czymś pomóc? – spytał doktor
Doktor podobny był do Ariona, jednak był trochę niższy i miał inną fryzurę. Trzymał w ręce jakieś urządzenie skanujące i kilka razy okrążał swoje ambulatorium.
-Potrzebujemy badań, paru z nas źle się czuje.-powiedziała Ania
Doktor podszedł do każdego z nich i “obejrzał” ich swoim urządzonkiem. Wyniki automatycznie przeniosły się do komputera. Na ekranie widać było coś dziwnego, w pewnym momencie DNA była przerwa, a potem obce DNA. U każdego był taki przypadek oprócz Karoliny, która nie była jedną z wybranych. U Anii obce DNA należało do Wikian, u Mathewa do Makintoszów, a u Toma do Niezależnej Wspólnoty. Prawdopodobnie to był powód dla, którego nie zostali zabici przez Makintoszów podczas inwazji na Ziemię. Doktor zdziwił się i trochę wystraszył.
-Eee… jesteście zdrowi, możecie już iść!- powiedział i wyprowadził ich ze swojej przychodni
Po naprawie wahadłowiec kontynuował swoją drogę. Jego celem było miejsce do, którego nikt jeszcze nie dotarł.
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 7.
Klon
-Dziennik kapitański, data 3 lipca 2013 rok. Wkraczamy do strefy Mizuri, pełnej różnych ras kosmicznych. Mamy nadzieję, że nie spotkamy podróbki Systemu Beta 1.
Wahadłowiec leciał dalej, na konsoli nawigacyjnej widać było tak wiele statków, że ciężko było nawigować. Różne rasy, latające różnymi rodzajami statków. Było też wiele podróbek popularniejszych, znanych w galaktyce statków. Niestety, już na początku załogę Systemu Beta 1 spotkały kłopoty.
-Czerwony alarm! Włączyć osłony! – krzyknęła Ania
Światła zmieniły kolor na czerwony i komputer zaczął wydawać typowe dźwięki spotykane przy alarmach.
-Trzy obce statki ładują bronie!- krzyknęła wikianka
-Celować w najlepszy statek z grupy i strzelać!- krzyknęła kapitan
Wszyscy krzyczeli, ponieważ statek był atakowany, co za emocje! Z wahadłowca wydobyło się kilka pomarańczowych promieni, trafiły prosto w przewodzący statek. Kapitan postanowiła, by wystrzelić kilka torped. 3 małe pociski uderzyły w prowadzący statek i zniszczyły go. Inne statki wycofały się.
Ania postanowiła zbadać sprawę.
-Dlaczego obce statki zaatakowały nas? Prawdopodobnie jest tu jakiś klon naszego statku… tylko gdzie?
-Mam na niego namiary! 4 oznaki życia, według udoskonalonych sensorów omijających zmiany genetyczne jest to… Niezależna Wspólnota!- powiedział Mathew
Kapitan zdziwiła się. Czemu Niezależna Wspólnota miałaby podrabiać System Beta 1? Postanowiła, że trzeba by to sprawdzić. Kazała Mathewowi ustawić kurs na podróbkę i uruchomić maksymalną dozwoloną prędkość.
-Podróbka statku w zasięgu wzroku!- powiedział pilot
-Na ekran!- powiedziała Ania
Na ekranie wyświetlił się statek podobny do Systemu Beta 1. Oprócz małych problemów z kolorami i czcionką tekstu, nie różnił się od oryginału. Ponieważ nikt nie był jeszcze na mostku, on też prawdopodobnie różnił się od oryginału. Wikianka wywołała obcy statek, na ekranie pojawił się mostek z trochę zmienionymi pozycjami konsol i na środku krzesłem kapitańskim, też niezbyt podobnym. Załoga też była mało podobna.
-Tu kapitan Ania, z oryginalnego statku badawczego System Beta 1. Przestańcie nas podrabiać albo zostaniecie zniszczeni!
Obcy statek rozłączył się. Kapitan uruchomiła czerwony alarm, a Karolina zaczęła strzelać w podróbkę statku. Po kilku uderzeniach torped, obcy statek wybuchł. Wahadłowiec przeszedł w maksymalną prędkość, zaświeciło się niebieskie światło i zniknął.
Ania siedziała na swoim krześle i klikała na swojej przenośnej konsoli. Widać tam było męski strój, który był po bokach żółty lub czerwony i w środku czarny. Po lewej stronie, na wysokości ramienia był znaczek przypominający Ziemię. Damski strój był suknią, czerwoną lub żółtą i ze znaczkiem na tym samym miejscu.
-Projektujesz nasze mundury?- spytał Tom
-Tak, jak Ci się podobają? – spytała kapitan
-Ładne.- odpowiedział Tom
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 8.
Na ratunek Ziemii – część 1.
-Dziennik kapitański, data 5 lipca 2013 rok. Załoga otrzymała już swoje mundury. Mathew i ja dostaliśmy stroje w kolorze czerwonym, a Karolina i Tom mieli w kolorze żółtym. Statek właśnie kierował się ku niezbadanej planecie. Podobno nikt z niej jeszcze nie wrócił jednak mam nadzieję, że nie podzielimy losu poprzednich statków.
Wahadłowiec właśnie przelatywał przed planetą gdy wywołał ich jeden z ważniejszych ludzi na planecie. Mieszkańcy planety mają niebieską skórę, dłonie, dosyć grube pazury, które jednak potrafią się nieźle wbić, dzięki czemu mogą łazić po ścianach i sufitach. Oprócz tego mają czerwone oczy i czułki zamiast uszu, a stopy mają podobne do dłoni. Nazywają siebie Kroghartami. Jest to jedna z inteligentniejszych ras w galaktyce.
-Mamy jednego z Waszych, proszę…-powiedział i zaczął mówić w jakimś dziwnym języku
-Uniwersalny translator wykonał nieprawidłową operację w module 0×80250. Błąd 412 “Słowo za długie by je przetłumaczyć”. Skontaktuj się z twórcą lub ze sprzedawcą statku.-odezwał się komputer
Najwidoczniej system statku został niedopracowany. Ciekawe jakby się to skończyło gdyby system zawiesił się podczas walki.
-Ja nie rozumieć Wasz język, proszę Wy mówić w nasz język bo u nas nie działać translator.-powiedziała Ania, próbując skontaktować się z kosmitą
-My proponować Wam pomoc z Ziemią jeśli Wy nie odebrać nam nasz Patryk. Proszę Wy to przemyśleć i naprawić uniwersalny translator.-powiedział
-Ja zgadzać się na takie warunki. Jednak chciałabym jeszcze go zobaczyć zanim wy go wziąć.-powiedziała kapitan
Po chwili Patryk znalazł się z powrotem na wahadłowcu. Przez tak długi czas nie widział się z Mathewem i Tomem. Pytał o wszystko, co go ominęło. Dowiedział się o tym skąd wzięli statek, co wydarzyło się na stacji, a nawet o tym niedawnym incydentem z klonem. Bardzo zaciekawiły go ich podróże, on jedynie został zaatakowany przez obcą formę życia, a potem ożywiony przez Kragów.
-Teraz pracowałem na ich okręcie badawczym, mającym za zadanie znaleźć ich następny kamień religijny. Mają już takich trzy, nadali im nawet różne nazwy np. bryła światła. Wierzą w to, że każdy z tych kamieni daje im niewiarygodną moc.-powiedział Patryk
I rozmawialiby tak dalej gdyby nie to, że Patryk musiał wracać. Następnego dnia, rano postanowili naprawić szkody Makintoszów.
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 9.
Na ratunek Ziemii – częśc 2.
-Dziennik kapitański, data 6 lipca 2013 rok. Dzisiaj wyruszamy na wyprawę by naprawić szkody wyrządzone nam przez rasę zwaną Makintoszami. Od Kragów dowiedzieliśmy się, że tak ich nazywają bo podczas inwazji na Ziemię ukradli kilka komputerów typu Macintosh i zaadaptowali do swojej technologii.
Wahadłowiec i dwa inne statki zaczęły swój lot w kierunku Ziemii, było to trochę daleko jednak mają nadzieję, że po drodze nie spotka ich nic co byłoby dla nich niezbyt miłe. Zresztą, ciężko by coś chciało zaatakować Kragów. Z tego powodu załoga Systemu Beta 1 zaczęła szukać czegoś do rozrywki.
-Tu jest nudno, siedzimy, oglądamy kosmos, czekamy… zaraz chyba zasnę.- powiedział Mathew
Reszta przyznała mu rację. Tutaj nic się nie działo i tu był ich problem. Tom zaczął klikać coś na przenośnej konsoli. Prawdopodobnie pisał jakiś program.
-Co robisz?- spytała Ania
-Piszę grę pod przenośne konsole, by się coś działo.- odparł spokojnie i zaczął dalej klikać na konsoli
Po kilku godzinach nudnego lotu i klikania Tom ukończył grę. Przesłał ją na inne przenośne konsole i powiadomił załogę. Zaczęli grać. Graliby tak cały dzień gdyby nie to, że już dolecieli. Na ekranie ukazała się błękitna (mniej zielona i biała) planeta. Statek Kroghartów wywołał ich.
-Teraz trzeba wymyślić jakieś rozwiązanie. Macie jakiś pomysł?- spytał
-Proponuję ingerencję temporalną, cofniemy u nich czas do dnia w, którym mieli zaatakować kosmici.-powiedział Tom
-Można by użyć specjalnego sprzętu do wybudzenia ludzi.- wymyślił Mathew
-Jednak to nie zmieniałoby zmian geograficznych. Wiadomo, Wielka Brytania tuż przy Polsce. -odrzucił pomysł Mathewa
Tak oto rozpoczęła się burza mózgów. Po jakimś czasie postanowiono wykonać ingerencję temporalną.
-Przygotować osłony temporalne, włączyć czerwony alarm i odsunąć się na odpowiednią odległość!- powiedziała kapitan
Wahadłowiec wycofał się, ze statku Kragów wydobył się niebieski promień w stronę Ziemii. Wszystko oprócz załogi Systemu Beta 1 i Patryka wróciło do poprzedniego stanu. Nagle fala uderzeniowa z Ziemii zaczęła wypychać statki. Na szczęście nic nie stało się wahadłowcowi gdyż miał osłony temporalne.
Pięciu Wybranych
Sezon drugi
Odcinek 10.
Rozrywka na wahadłowcu
-Dziennik kapitański, data 7 lipca 2013 rok. Udało nam się przywrócić Ziemię do poprzedniego stanu. Postanowiliśmy jednak nie wracać tam gdyż uznaliby nas za mało inteligentnych lub chorych psychicznie. Oprócz tego technologia mogłaby wpaść w niepowołane ręce więc odlecieliśmy. Naszym celem aktualnie jest wymyślenie jakiejś rozrywki na naszym statku.
Wahadłowiec leciał dalej przez niezbadaną dotąd przestrzeń. Niezbyt szybko, gdyż załodze niezbyt się śpieszyło. Pracowali nad systemem rozrywki dla statku.
-Znalazłem jakąś ciekawą rzecz w replikatorze, holo-emiter czy jakoś tak. Przyda się? – spytał Tom
-Weź takie cztery i zamontuj w jakimś wolnym pomieszczeniu.-powiedziała Ania
Tom przytaknął i poszedł zaczepiać holo-emitery w wolnym pomieszczeniu. Po chwili z konsoli uruchomił holo-sieć i zobaczył siatkę na ścianach, drzwi zostały. W bazie danych dostarczonej przez Syntezowców znalazł jakieś programy prawdopodobnie do tych holo-emiterów. Uruchomił jakiś i nagle znalazł się w dziwnym pomieszczeniu. Przypominało dawne, Ziemskie pokoiki z kominkiem, kanapą, stolikiem i pianinem. Na stoliku leżały szklanki z gotową kawą. Słychać było też dawną muzykę klasyczną. Tom usiadł na kanapie i zaczął pić kawę. Do pokoju weszła kapitan i zdziwiła się. Oficer techniczny wytłumaczył jej o co chodzi i Ania uznała, że to bardzo ciekawe miejsce i przyda się do rozrywki.
Wyszła i przyprowadziła ze sobą resztę załogi. Mathew ponieważ kiedyś już grał na pianinie, przysiadł się do niego i zaczął grać melodyjki. Karolina pierwszy raz napiła się kawy i zasmakowała jej. Po kilku minutach nagle pojawił się ktoś przypominający holograficznego potwora.
-Wasz system komputerowy został zainfekowany wirusem komputerowym napisanym przez Niezależną Wspólnotę. Zostaniecie w tym holodeku raz na zawsze!-powiedział i zniknął
Tom podszedł do szafki, otworzył ją i zaczął klikać na jakiejś konsoli. Drzwi otworzyły się i po chwili zamknęły. Prawdopodobnie wirus je zamknął. Za drugim razem od razu jak się otworzyły kapitan wepchnęła w nie holograficzną pufę. Wtedy już nie udało się wirusowi zamknąć drzwi. Załoga wybiegła i zaczęła kierować się na mostek. Zostały uruchomione zabezpieczenia antywirusowe i nagle konsola kapitańska i drzwi od holodeku odblokowały się. Kurs został wyznaczony na najbliższą stację naprawczą.



[...] kontynuacji “Pięciu Wybranych”. Ci, co jeszcze nie czytali tego opowiadania, zapraszam tutaj. Miłego [...]