Witajcie!
Dziś przyszła pora na wrzucenie dalszego ciągu Ostatniego promu, który znajduje się od jakiegoś czasu na opowiadania.pl
Jesteśmy coraz bliżej końca, mimo że finałowy odcinek nie został nawet przepisany. No cóż, koniec tej paplaniny. Weźcie sobie szklankę herbaty, czy tam kawy i zabierajcie się do czytania.
Szpieg – część 1.
——-Porucznik Maciej Janiszewski siedział w swojej kwaterze, przy biurku. Kwatera była kwadratowym pomieszczeniem. Na wprost od drzwi, mieściła się łazienka, zabudowana. Po prawej stronie od drzwi stała szafka, komoda. Po lewej, narożnik-sofa. Przy narożniku stał stół. Na wprost od narożnika stało biurko. Po lewej od biurka, były drzwi od sypialni, po prawej drzwi od łazienki. Porucznik starał się podłączyć jakieś urządzenie do komputera. Na podłodze, na komodzie… wszędzie leżały śmieci, różne części urządzeń, kable, chipy. Na biurku była plama po kawie i wywrócony kubek. Prawdopodobnie Maciej przypadkowo go przewrócił. Na ekranie komputera wyświetlał się jakiś schemat, prawdopodobnie urządzenia, które Maciej starał się zbudować.
-Połączenie nieudało się. Urządzenie nie zostało rozpoznane. – po chwili powiedział komuter
-Cholera! Co za badziewie!- krzyknął sfrustrowany i rzucił urządzeniem w kierunku drzwi
W rezultacie rzucony obiekt rozbił się uderzając w ścianę korytarza i w kawałkach znalazł się na podłodze. Po chwili usłyszał dzwonek do drzwi.
-Wejść!- burknął
Do kwatery weszła młoda kobieta, chorąży. Spojrzała na Macieja.
-Ee… nie przeszkadzam?- spytała zawstydzona
-Wcale nie, tylko się trochę… zdenerwowałem. Co panią do mnie sprowadza?- spytał
-Nazywam się Mary Aster. Kapitan prosi o Twoją obecność na mostku. Nie sądzę, że to pilne, więc postanowiłam poinformować Cię o tym osobiście… i nie tylko to zrobić. Jestem taka podekscytowana… – powiedziała uwodzicielsko
Wstał.
-Ja już mam kobietę. A teraz, jeśli pani pozwoli, udam się na mostek. Tam mnie oczekują.
——-Wszedł na mostek. Było to pomieszczenie o kształcie prostokąta. Kąty były zaokrąglone. Przed ekranem stały dwa stanowiska, ster i stanowisko taktyczne. Za nimi był fotel kapitański, w którym siedziała Kapitan Kate April. Drzwi z których wyszedł Maciej były po lewej stronie od fotela. Obok drzwi była stanowisko naukowca. Dalej, w prawą stronę, konsola operacyjna, stanowisko mechanika i drzwi do sali obserwacyjnej. Po drugiej stronie był pokój odpraw
-Poruczniku, zajmij swoje stanowisko. Wykryliśmy statek, prawdopodobnie Federacyjny.
Maciej przytaknął i usiadł.
-Wywołać ich. – rozkazała
Po chwili sternik odpowiedział.
-Brak odpowiedzi.
-Co wiemy o tym statku? – spytała kapitan
Statek, który napotkali to USS Kurosawa, klasa Akira. Ciężko uszkodzony, podtrzymywanie życia na zasilaniu awaryjnym. Kapitan USS Vision postanowiła wysłać grupę wypadową w miejsce, gdzie wykryto najwięcej oznak życia.
——-Grupa wypadowa po chwili zmaterializowała się w stołówce. Przy stołach siedzieli członkowie załogi, którzy przeżyli. W pomieszczeniu stały cztery stoły, przy każdym był replika tor. Po lewej i prawej strony były drzwi. Sala była w wyjątkowo dobrym stanie. Z załogi przeżył pierwszy oficer, trzech mechaników, dwóch lekarzy, jedna pielęgniarka i czterech oficerów ochrony. Wszyscy byli ranni.
-Dzięki Bogu! Znaleźli nas!- krzyknęła pierwsza oficer z ulgą, gdy się zmaterializowali.
Grupa wypadowa składała się z trzech osób. Głównego lekarza Shivoka, Porucznika Macieja Janiszewskiego i oficer ochrony, chorąży Mary Aster.
-Jestem Porucznik Maciej Janiszewski, główny mechanik na USS Vision. Przybyliśmy by Was uratować. – powiedział i ucałował rękę Pierwszej Oficer
-Jestem Komandor Amanda Mitton, pierwsza oficer USS Kurosawa. Miło mi pana poznać. – odpowiedziała
-Jednak zanim Was prześlemy, musimy coś zbadać, zalecenie Gwiezdnej Floty. – spojrzał na Shivoka – Zajmij się tym, doktorze.
Wolkanin wyciągnął trykorder medyczny i zaczął badać załogę.
-Czemu ma służyć badanie załogi?- spytała
-Musimy sprawdzić Wasz stan, poza tym poszukujemy pewnego szpiega, Kardazjanina.
Amanda przytaknęła i usiadła.
——-Gdy Shivok skanował pewnego człowieka, chorążego Thomasa Nimoya, wykrył coś dziwnego. Mimo doskonałej operacji plastycznej, wykrył Kardazjańskie oznaki życia. Znalazł szpiega.
-Poruczniku! Znalazłem szp…- zaczął, ale szpieg szybko zastrzelił go przy użyciu fazera
Chwilę po tym, jak Wolanin upadł na podłogę po strzale, Kardazjanin zabił Mary Aster. Wycelował w Macieja.
-Przenieś się ze mną na pokład, albo Cię zabiję – krzyknął do niego
-Co?! Mary, fazer na ogłuszanie!
-Ekhem… Mary nie żyje. Tak samo jak i Twój zielonokrwisty lekarz.
Maciej zaczął zastanawiać się jak inteligentnie odpowiedzieć.
-Co Ci to da? Jak mnie zabijesz, to zostaniesz tu na zawsze.
Szpieg zaśmiał się.
-I tak się przeniosę, po prostu daję Ci wybór.
Porucznik nie miał wielkiego wyboru. Wybrał mniejsze zło.
-Niech Ci będzie. Stań obok.
Szpieg podszedł do niego, wciąż celując.
-Janiszewski do USS Vision! Dwóch do przesłania!- powiedział
Po chwili zdematerializowali się, a potem zmaterializowali w sali transportera na USS Vision.
Ciąg dalszy nastąpi… jutro.
—
Pozdrawiam,
Maciej Janiszewski.


