Witajcie!
Mam dla Was dziewiątą część Ostatniego promu.
Szpieg – część 3
——-USS Vision został przejęty przez załogę USS Kurosava. W fotelu kapitańskim siedział Tamar.
-Pani Winter – zwrócił się do kobiety siedzącej za sterem – czy cała załoga USS Vision opuściła już pokład?
-Wszystkie pokłady raportują brak oryginalnej załogi USS Vision, kapitanie. – odpowiedziała
-Panie Gates, raport o uszkodzeniach. – zwrócił się do mężczyzny siedzącego przy konsoli mechanika
-Sam pan wie, co pan zepsuł. Turbowindy i replikatory odłączone. Silniki unieruchomione.
——-Tymczasem w windzie. Kapitan i porucznik ocknęłi się. Oboje podnieśli się z podłogi.
-Trochę poobijani, ale żyjemy, hę? – spytał Maciej
-Jak za dawnych czasów.
-Czy to co przeżyliśmy na promie było dawno?
-Mogłoby się tak wydawać.
Maciej w kilka sekund spoważniał.
-Dobra. Dokończymy to po służbie. Teraz fakty. Jesteśmy zamknięci w uszkodzonej turbowindzie. Statek został przejęty przez porucznika Thomasa Nimoya, nasza załoga najprawdopodobniej w ostatniej chwili uciekła.
-Chwila! – przerwała mu – Sugerujesz, że ktoś przejął USS Vision?
-Przywiązanie załogi do kapitan. Już dawno by nas zabrali z tej windy.
-A dlaczego uważasz, że właśnie zrobił to Thomas?
-Porucznik Thomas Nimoy jest kardazjańskim szpiegiem, którego poszukiwaliśmy, to Gul Tamar.
Kapitan wyraźnie się zdziwiła.
-On? Tamar?!
-Zabił Shivoka i Mary, potem zarządał natychmiastowego transportu. W windzie powiedział mi, że planuje przejęcie USS Vision.
-Ale…
-Później wytłumaczę, podaj fazer. Uciekamy stąd.
Przytaknęła i podała porucznikowi broń. Wyciągnął z kieszeni trykorder. Zaczął badać otoczenie. Po krótkim Skanie doszedł do wniosku, że może przy użyciu fazera zrobić przejście do kwatery chorąży Tiny Cortez. Ustawił na maksymalny poziom i zaczął strzelać w ścianę . Po chwili wytworzył dziurę, przejście. Razem z kapitan wszedł do środka. Znajdowali się w łazience. Nie spotkał nikogo. W jej kwaterze znalazł prototypowe urządzenie, zwane brygiem teleportacyjnym. Czytał kiedyś o nim. Przy użyciu specjalnego pilota mógł namierzyć osobę i zamknąć każdego w buforze transportera urządzenia. Przestawił fazer na ogłuszanie i wyszedł na korytarz. Ogłuszył każdego na pokładzie, a kapitan przeteleportowała ich do brygu.
-Heh, nieźle nam idzie, razem. – zwróciła mu uwagę
-W pełni się z tym zgadzam – odpowiedział porucznik
Gdy oczyścili pokład, wszedł do tunelu Jeffreisa. Był to mały tunel, służący do poruszania się po pokładzie w razie awarii turbowind. Razem z kapitan przeczołgali się do drabiny serwisowej. Oboje zaczęli wspinać się na pierwszy pokład.
——-Po paru minutach znaleźli się na pokładzie pierwszym. Ustawili fazery na zabijanie i weszli na mostek.
-Ej! Miało nikogo nie być! – krzyknął Thomas z oburzeniem i wycelował w kapitan
-Niespodzianka! – zażartował Maciej
-Wszyscy dobrze wiemy, kim pan jest, Gulu Tamarze. – powiedziała i wycelowała w niego
Załoga spojrzała na kardazjanina ze zdziwieniem. Zawsze myśleli, że jest jednym z nich.
-To czyste oszczerstwa! Nie wyglądam jak kardazjanin.
-Jesteśmy pod wrażeniem pana operacji plastycznej, ale to niewiele zmienia. Obsydianowa kasta się postarała. Jeśli ktoś nie wierzy, niech go sam zbada.
Jakaś kobieta podeszła do niego i zaczęła skanować tryk orderem. Nagle Tamar wycelował w nią. Wiązka trafiła ją w mierś. Jej ciało uderzyło o podłogę. Załoga spojrzała na to z oburzeniem.
-Zdrajca! Zdrajca! – słychać było okrzyki
-Zabiję Was wszystkich jeśli będę musiał, ale dostarczę ten statek Unii Kardazjańskiej!
Wszyscy odwrócili się od stanowisk, celowali w Tamara.
-Nie sądzę. Cała załoga jest po mojej stronie. – powiedziała z uśmiechem
-Przestańcie albo zabiję… Kapitan Kate April! – powiedział i wycelował w nią
Minęło kilka sekund. Nikt się nie ruszył. Szpieg przygotował się do strzału. W ostatniej chwili porucznik Janiszewski zasłonił kapitan swoim ciałem. Zginął na miejscu, po strzale z fazera.
-Chciałam rozwiązać to pokojowo. No cóż…
Pomarańczowy promień wystrzelił z broni kapitan i trafił Tamara. To był śmiertelny strzał. Kardazjan bezwładnie zsunął się z fotela kapitańskiego.
-To koniec! Sprowadzić moją załogę na pokład. Wycofuję zarzuty dotyczące załogi USS Kurosawa – powiedziała i pochyliła się nad ciałem porucznika
-Dlaczego? Dlaczego Ty musiałeś zginąć? – mówiła ze smutkiem
Ciąg dalszy kiedyś nastąpi…
—
Pozdrawiam
Maciej Janiszewski


