Witam!
Oto druga część opowiadania pt. Ostatni prom. Nie będę jakoś się rozwlekał nad tym o czym jest, przekonacie się po przeczytaniu.
Ostatni prom
Wrak
Załoga promu Dedal wciąż czekała na jakikolwiek kontakt z zamieszkującą ledwo odkrytą część kosmosu. Przez miniony tydzień nic się nie działo. Jedli jedzenie z replikatora, myli się, spali, leżeli, próbowali nawiązać kontakt z jakąkolwiek obcą rasą, utrzymywali systemy wahadłowca… ale nic poza tym. Nagle ich monotonne życie zmieniło się.
-Wykryto statek Zjednoczonej Federacji Planet. Identyfikacja – USS Heaven, klasa Nebula. Pamięć komputera jest trochę pofragmentowana. Nie można zdalnie wydobyć innych informacji. – oznajmił komputer
Cała załoga promu po chwili znalazła się w kokpicie na swoich stanowiskach. Komandor popatrzyła przez okno na znaleziony wrak.
-USS Heaven? Moja przybrana siostra służyła na USS Heaven. Zginęła, statek z niewiadomych przyczyn uderzył w Ziemię. Tylko skąd ten wrak się tu wziął?-powiedziała z zamyśleniem, z drugiej strony dręczyły ją wspomnienia
Komandor Kate była Bajoranką, rudą, niezbyt młodą, ok. 35 lat. Została zaadoptowana przez pewną Ziemską rodzinę, w wieku 16 lat. Nie miała nawet imienia. Znaleziono ją na ulicy, w obdartych ciuchach, głodną, niewychowaną (nie umiała nawet słowa powiedzieć). Dzięki swoim zasługom podczas wojen z Dominium szybko ze stopnia porucznika awansowała na komandor. Wrak USS Heaven był lekko spłaszczony i zdekompletowany, ale podtrzymywanie życia jeszcze działało. Maciej i Kate postanowili się przesłać na statek. Chorąży nacisnąłm kilka przycisków na konsoli i oboje zdematerializowali się, a potem zmaterializowali na mostku wraku.
Z niektórych konsol sypały się iskry, wystawały przepalone przewody. Czuć było swąd przypalonych ścian i elektroniki. Na podłodze leżały martwe ciała członków załogi. Kate znalazła nawet swoją siostrę, konsola wybuchła jej w twarz. Komandor uklękła przed nią, pochyliła się nad jej ciałem, zaczęła się modlić i płakać. Żałowała, że nigdy nie zdołała jej dobrze poznać.
-Komputer! Przeczytaj ostatni wpis w dzienniku kapitańskim. Wyświetl na głównym ekranie.- rozkazał porucznik
Po chwili spowolnionym głosem komputer odpowiedział, najwidoczniej był uszkodzony.
-Dziennik statku i załogi jest zastrzeżony dla kapitana lub członków załogi USS Heaven. Podaj kod autoryzacji by uzyskać dostęp, poziom czwarty.
Komandor zalana łzami wstała i wydukała kod:
-April 1 2 alfa 6 beta zielony.
Komputer sprawdził kod i po chwili oznajmił:
-Autoryzacja potwierdzona. Odtwarzanie ostatniego wpisu w dzienniku kapitańskim na głównym ekranie.
Po chwili na ekranie pojawił się kapitan siedzący na swoim krześle. Mostek był ciężko uszkodzony, ale mniej niż teraz.
-Jesteśmy atakowani… ukryty statek… lądować awaryjnie… Pomocy! Pomocy! Tu… – konsola wybuchła w twarz siostrze Kate – prosimy o natychmiastową…! Potrzebujemy…- tu film się urwał, komputer wyświetlił informację o tym, że dalsza część jest pofragmentowana i nie może jej odtworzyć
Minęło parę godzin, Kate i Maciej postanowili się przesłać. Porucznik nacisnął odznakę komunikacyjną.
-Janiszewski do Dedala, dwoje do przesłania! – powiedział z ulgą, ciesząc się, że zaraz wróci na pokład promu
Nic się nie stało.
-Janiszewski do Dedala! Odpowiedzcie!
Również nic się nie stało. Prom nie odpowiadał na wezwania. Musiało coś się stać.
-
Może kiedyś przepiszę trzecią część, aktualnie mam sześć.
—-
Z pozdrawieniami,
Maciej Janiszewski


